dzieci w samolocie, dziecko w samolocie, podróż samolotem z dzieckiem

Dzieci w samolocie

Dzieci w samolocie zazwyczaj nie stwarzają problemów – zdecydowana większość przesypia cały lot. Jednakże czasem wyjątkowo dokuczliwe jest zatykanie uszu podczas startu, czy lądowania. Wówczas warto podać maluchowi coś do picia przez słomkę. Dzięki odruchowi przełykania, uszy się nie zatkają.

Kolejna sprawa, to zorganizowanie dziecku czasu, jeśli nie ma ochoty ani nawet zamiaru zasnąć. Ruchliwy kilkulatek zapewne będzie chciał pochodzić po samolocie i zobaczyć wszystkie ciekawe miejsca. Jest to oczywiście możliwe, ale zdarza się, że takie wycieczki przeszkadzają innym pasażerom. Warto więc wziąć ze sobą jakieś nowe książeczki, czy zabawki, zakupione specjalnie na tą okazję. Sprawdzają się zwłaszcza książeczki z naklejkami lub malowanki.

Co jeszcze trzeba zabrać ze sobą, aby dziecko w samolocie czuło się komfortowo? Oczywiście bagaż podręczny nie może być zbyt ciężki, ale na pewno dobrze spakować do niego nawilżane chusteczki, wspomniane już zabawki i książeczki, kredki, coś do picia (ze słomką), ubranie na zmianę, pieluszki (dla maluszków), kocyk, ewentualnie słoiczki z jedzeniem.

Kolejnym aspektem, na który trzeba zwrócić uwagę, jeśli zamierzamy wybrać się w podróż samolotem z dzieckiem, jest odprawa. Warto pamiętać o tym, że czas oczekiwania może być długi, podobnie jak kolejka, dlatego warto przyjechać co najmniej pół godziny wcześniej niż zaleca przewoźnik. Pozwoli to na zajęcie miejsca na początku kolejki i szybszą odprawę. Wszelkie wizyty w toalecie, czy inne potrzeby najlepiej załatwić już w strefie bezcłowej.

Potrzebujesz gotówki na wakacje ? "Strzał w dziesiątkę" to oferta pożyczki od 20000 do 50000 z okresem spłaty do 10 lat. Jeżeli potrzebujesz większej pożyczki skorzystaj z oferty pożyczki "Na szóstkę" i pożycz nawet 300000 na 30 lat! Niskie oprocentowanie, uproszczone procedury, bez BIK i zbędnych dokumentów .

10 komentarz

  1. Nie tylko picie pomaga w zatykających uszach ale również dobrze miec przy sobie jakieś miętówki albo cókierki. Dziecku można również dać jakiegoś dobrego lizaka. Moje dziecko zawsze boi się tego pstrykania w uszach przy starcie.

  2. W przypadku mojego syna nie sprawdzaja siuę nawet te książeczki z naklejkami. Mogę śmiało nawet powiedzieć, że w jego przypadku nic się nie sprawdza bo ciągnie go bardzo do kabiny pilotów i nic się na to nie da poradzić.

    • Jak to się nie da? To kto tu w końcu jest rodzicem, ty czy twoje dziecko? Musisz go jakoś uspokajać w trakcie lotu bo naprawdę nieraz dzieci to potrafią tak mocno zaleźć za skórę współpasażerom że nie da się po prostu wytrzymać w takich warunkach.

      • Popieram w całej okazałości, bo sam nieraz kiedy lecę samolotem napotykam się na takie nerwowe dzieci, które mnie wprawiają w bardzo nerwowy nastrój przez co potem mam bardzo zniszczony i zepsuty dzień.

  3. Nie sądzę by na pokład samolotu można było zabierać jakiekolwiek jedzenie, no a już na pewno nie słoiczek z jedzeniem. Takie rzeczy wyrzucają od razu przy kontroli bagażów i nie ma zmiłuj się że to dla dziecka.

  4. Na odprawę zawsze się przyjeżdża pół godziny wcześniej i to nie ma znaczenia czy z dzieckiem czy bez dziecka. No i wiadomo, że jeśli jest siez dzieckiem to dobrze być na poczatku kolejki niż na końcu ale wielu sobie własnie tak mysli.

  5. Podróż z dzieckiem samolotem to dla mnie katorga, Ja nie wiem jak inni rodzice radzą sobie ze swoimi pociechami ale ja ewidentnie tego nie mogę ogarnąć. Może macie jeszcze jakieś inne, sprawdzone sposoby na uspokojenie dziecka w samolocie?

    • A nie możesz mu przed lotem podac czegoś na uspokojenie? Ja mojemu zawsze robię herbatkę z melisy i nawet na jakiś czas działa. Na krótsze loty to już w ogóle mój Olo śpi jak zabity, gorzej troche z lotami dłużymi.

      • Mój musi przed każda podróżą brać Aviomarin bo inaczej są cyrki. Ja podaję mu o pół tabletki więcej, wtedy w samolocie na dobre 4 godziny mam spokój bo dziecko śpi i budzi się tylko jak podają przedostatni posiłek przed lądowaniem.

        • Ej, nie piszczie tego tajk „głośno” bo jeszcze po adresie IP znajdzie was ktoś z opieki społecznej i zabierze dzieciaka pod zarzutem że go trujecie albo że chcecie mu krzywdę zrobić. Lepiej uważajcie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>